Zaloguj | Załóż konto

Nie dodawaj pracy strażakom

wypalanie trawy, fot. zasoby wikimedia

Okres kiedy schodzą śniegi a słoneczko na dobre zaczyna ogrzewać ziemię zwykle kojarzy się nam z wiosennymi porządkami, trzepaniem dywanów, spacerami podczas, których nie musimy się martwić o odmrożenia i niestety często z tym duszącym dymem.

"Zwyczaj" wypalania traw, chociaż od lat piętnowany zarówno w środkach masowego przekazu, jak i bardziej dotkliwie poprzez kary finansowe, wciąż jest bardzo żywy wśród mieszkańców terenów podmiejskich oraz wiejskich. Pomimo tego, że na przestrzeni ostatnich kilku lat sytuacja uległa poprawie, wciąż w okresie wiosennym liczba interwencji straży pożarnej w sytuacjach związanych z wypalaniem roślinności może szokować. Dla przykładu, w ubiegłym roku zdarzały się sytuacje, kiedy tylko podczas jednego weekendu strażacy musieli wyjeżdżać do pożarów spowodowanych wypalaniem roślinności ponad sto razy w skali województwa.

Niestety bardzo częso zdarza się, że wypalanie trawy ma wręcz charakter rozrywkowy - dzieci pozostawione bez właściwej opieki czy nadzoru, ku swojej uciesze wzniecają ogień na nieużytkach, często o sporych areałach, kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego jak szybko może rozprzestrzeniać się ogień. 

Jakkolwiek nie oceniać wypalania roslinności zarówno z perspektywy zwolenników jak i przeciwników prawo w Polsce jasno tego zabrania. Konsekwencjami takiej "zabawy z zapałkami" może być nie tylko kara grzywny ale również areszt!


Magazyn Żywiec 24