Zaloguj | Załóż konto

Mróz atakuje - nie dajmy się...


fot. Policja

Mroźne dni bywają niebezpieczne. Zachowajmy szczególną ostrożność i rozsądek, a także pomóżmy innym.

Jak co roku, w trakcie bardzo, ale to bardzo mroźnych dni, zima zbiera swoje żniwo wśród osób, biednych, bezdomnych a także i pijanych. Wielu tragedii można by uniknąć i wcale nie oznacza to wielkiego poświęcenia z naszej strony, a wręcz przeciwnie. Wystarczy trochę uwagi skierowanej w stronę ludzi, którzy żyją obok nas a wiemy, że ich sytuacja może być w tym okresie niebezpieczna. 

Na pomoc bezdomnym, jak zwykle w takich okolicznościach ruszyła Policja, patrolując miejsca, w których mogą znajdować się takie osoby. Funkcjonariusze zwracają się do wszystkich, aby informować ich o niepokojących sytuacjach. Możemy zrobić to po prostu dzwoniąc pod numery telefonów alarmowych - 997 lub 112. 

W okresie kiedy temperatura spada w niebezpieczne granice ograniczmy również spożycie alkoholu. Ten również bywa częstą przyczyną tragedii. Warto w takich momentach pomyśleć, że "utrata kontaktu" nawet na niedługi czas może zakończyć się o ile nie zamarznięciem to poważnymi odrmożeniami kończyn.  Hipotermia nawet w łagodnych objawach może wpływać na zdolność oceny sytuacji, co w połączeniu z procentami często bywa zabójcze.

Aby wyobrazić sobie jak niebezpieczne jest działanie zimna wystarczy wyobrazić sobie, że w wodzie o temperaturze poniżej 10 °C można przeżyć tyle minut, ile wynosi temperatura wody - oczywiście w przybliżeniu i nie jest to regułą. Dla przykładu w wodzie o temperaturze 5 stopni - 5 minut. Oczywiście w wodzie wychładzanie następuje szybciej niż poza nią, jednak wystarczy sobie uzmysłowić, co może stać się osobie, która leży nieruchomo w warunkach 25 stopniowego mrozu nieruchomo np. przez godzinę lub dwie. 

Uważajmy więc nie tylko na innych, ale również na siebie i... byle do wiosny! brrrr


Magazyn Żywiec 24